Wycieczkę zaczynamy w Łomnicy - Trzech Strugach. Po przejściu kilkuset metrów asfaltem wchodzimy na łąkę na stokach Warzęchy. Z podejścia podziwiamy ubraną w jesienne barwy dolinę Złotej Wody. Otaczają ją od lewej Granicznik, bezimienne wzniesienie 833 m (dawniej Reimswaldauer Riegel), Waligóra, Kręsko (721 m), Gomólnik (826 m).
Na kolejnym zdjęciu podobnie, z tym że pojawia się wierzchołek Waligóry.
Wchodzimy coraz wyżej, las na szczęście nie jest zbyt gęsty.
Docieramy do rozległego wypłaszczenia. Jesteśmy na szczycie Warzęcha, dawnym Löffel-Berg. Obecnie niektóre mapy wierzchołek Warzęchy lokują kilkadziesiąt metrów wyżej, na 793 m n.p.m., umieszczono tam nawet tabliczkę szczytową. Dawniej to wyżej położone miejsce nosiło nazwę Kl. Klötzerplan Gr. (cokolwiek to znaczy).
Z Warzęchy ładnie widać Turzynę.
Reimswaldauer Riegel, Kręsko, Waligóra i Gomólnik.
Waligóra, Gomólnik, Klin, Turzyna.
Kierując się na płn.-zach. docieramy grupy wychodni skalnych, ale nie wszystkie oglądamy z bliska.
Będąc na stoku powyżej skałek dostrzegamy Ruprechtický Špičák a właściwie wieżę na jego szczycie.
Dość stromym stokiem wchodzimy coraz wyżej.
Stąd wyraźnie widać już wierzchołek Špičáka wystający ponad Dzikie Turnie.
Trafiamy na zarastającą dróżkę prowadzącą w odpowiadającym nam kierunku.
Wychodzimy na Przełęcz pod Jeleńcem. Widać stąd Dzikie Turnie z Granicznikiem. Za nimi Płoniec (Javorový vrch) (777 m), Široký vrch (840 m) i Ruprechtický Špičák (881 m). Z lewej Góry Stołowe.
Mijamy rozwidlenie szlaków i idąc niebieskim natrafiamy na punkt widokowy, z którego podziwiamy Borową i Rybnicki Grzbiet.
Można dostrzec również Chełmiec.
Na wierzchołku Turzyny.
Schodząc z Turzyny podziwiamy jesienne widoczki.
Klin.
Schodząc w kierunku Andrzejówki podziwiamy otoczenie Przełęczy Trzech Dolin.
Do schroniska nawet nie próbujemy wchodzić, idziemy w stronę Waligóry. Dolina Złotej Wody i Góry Sowie w oddali z jej stoków.
A tam zaczynaliśmy naszą wycieczkę.
Dawny Reimswaldauer Riegel odwiedzamy po raz pierwszy, widoki mamy dość ograniczone.
Waligóra od tej strony to też dla nas nowy widok.
Szlakiem rowerowym schodzimy w kierunku Trzech Strug. Po drodze mijamy skałki u podnóża dawnego Reimswaldauer Riegel.
Złota Woda to na razie malutki strumyczek.
U podnóży Kręska widzimy kolejne skałki, ale zostawiamy je sobie na inną okazję.