W pogodny wrześniowy dzień wybraliśmy się w Góry Suche na grzyby, choć nie tylko, bo zabrałem ze sobą aparat i lornetkę. Od strony Łomnicy weszliśmy na Gomólnik Mały (807m) stokiem o nachyleniu podobnym do tego na Waligórze od strony Andrzejówki. Tam zebraliśmy większość znalezionych tego dnia grzybków.
Szczyt Gomólnika Małego porośnięty jest lasem skutecznie zasłaniającym wszelkie widoki.




Tego mankamentu pozbawiony jest punkt widokowy położony na północnych krańcach wzniesienia. Można stąd popatrzeć na Jeleniec (902m) i Rogowiec (870m).




Rogowiec i wyłaniającą się zza grzbietu Borową (853 m).




Za odchodzącym od Rogowca ramieniem widoczny jest fragment Rybnickiego Grzbietu (z prawej strony). W środku zdjęcia Borowa i Sucha (776 m). Za Suchą Wołowiec (776 m ).




Widok w kierunku płn.-wsch.




Z masztami nadawczymi Szerzawa (628 m), z lewej Klasztorzysko (631 m). Na bliskim planie Rybnicki Grzbiet.




Na horyzoncie Ślęża i Radunia. Przed nimi Szczytna (466 m) - Wzgórza Kiełczyńskie. Bliżej stoki Babiego Kamienia (669 m). Na pierwszym planie Stróżowa Góra (648 m).




Głuszyca na tle Gór Sowich.




Gdy już napatrzyliśmy się na widoki z Gomólnika Małego to zeszliśmy do przełęczy oddzielającej go od Jeleńca. Bardzo lubię to miejsce i niezmiennie mi się podoba.




Szczyt Jeleńca nie oferuje widoków.




Dopiero zejście w kierunku Rogowca daje możliwość ich podziwiania. A tego dnia szczególnie, gdyż horyzontu nie przysłaniają żadne mgiełki. Widzimy Chełmiec a po jego prawej stronie Pogórze Kaczawskie (m.in. Trupień, 481 m, w pobliżu Złotoryi).




Dostrzeżenie Gór Kaczawskich też nas bardzo cieszy. Centralnie Połom.




A tu widoczna Poręba, biały punkt na horyzoncie to radar burzowy zainstalowany na jej wierzchołku.




Na koniec zestaw widoczków z Rogowca.
W stronę Borowej.




W stronę Chełmca.




W stronę Karkonoszy.




Bukowiec.




W stronę Rudaw Janowickich.




W stronę równin.




Jeszcze widok na Głuszycę po zejściu z Rogowca.



I Włodzicka Góra z tego miejsca.