Ze względu na KGP musieliśmy ponownie wejść na Skalnik. Pojechaliśmy więc do Czarnowa i stamtąd podeszliśmy do byłego schroniska "Czartak".




W oddali było widać Góry Sowie, Wałbrzyskie, Kamienne.




Wygodna leśna droga prowadziła lasem, w którym wiosny jeszcze nie było widać.




Na Przełęczy pod Bobrzakiem było tylko trochę mniej śniegu.




Za to był widok na Karkonosze.




Nie mogłem oderwać wzroku.




Potem wśród skałek...




...weszliśmy na Małą Ostrą.




Widoki były.




Nie chciało się nam schodzić ze skałki, ale Skalnik czekał.


Skalnik był naszym piętnastym szczytem do KGP.