Wysoki kamień, wielkiego wyboru nie miałem. Była firmowa impreza w Szklarskiej Porębie i trzeba było iść w góry. Wysoki Kamień był w sam raz. A że nie byłem tam zimą i nie szedłem żółtym szlakiem, to tym bardziej.
   Autobus dowiózł nas do wiaduktu kolejowego na drodze do Świeradowa. Dalej nie pojechał - za wysoki. Większość współpracowników pojechała na jakieś tam atrakcje. My, mniejszą grupą, poszliśmy pochodzić po Izerach.

O, ładnie widać Szrenicę.

 




Ja robię zdjęcia a grupa ...poszła.




Jak ich dogonić? Tu fajne skałki.




Tu Karkonosze.




Jednak zaczekali.




Ruszyliśmy żółtym szlakiem od Zakrętu Śmierci.




Trasa była wydeptana, ale niestety śnieg rozmiękł, nie jeden raz zapadaliśmy się po...rządnie.




Czerwone Skałki na Czarnej Górze (965m), już połowa drogi za nami.




Na szlaku do Wysokiego Kamienia.




I jest schronisko.




I ponad dwa metry śniegu nawiane przed samo wejście.




Ale widoki są.



 
Do Szklarskiej Poręby zeszliśmy czerwonym szlakiem.