Nasz ostatni szczyt do Korony Sudetów Polskich. Pojechaliśmy do Boboszowa. Najpierw wylądowaliśmy na dawnym przejściu granicznym. Widać z niego Masyw Śnieżnika z wyróżniającym się Trójmorskim Wierchem.
Tu od lewej Goworek (1320m), Puchacz (1175m), Trójmorski Wierch (1145m) oraz Uhlisko (1241m), Podbělka (1307m), Slamnik (1233m), Souš (1224m).




Zbliżenie na Trójmorski Wierch.




Można dostrzec również Klášter Hora Matky Boží w Kralikach.




Z Boboszowa za znakami żółtego szlaku podążyliśmy na wierzchołek Sikornika.




Z tej górki patrząc na zachód dostrzeżemy południowe krańce Gór Bystrzyckich.




Patrząc na wschód - Masyw Śnieżnika z Urwistą (795m) na pierwszym planie.




Bliżej Międzylesia można zobaczyć trochę więcej. Ponad dachami zabudowań widoczne są Góry Sowie i Góry Bardzkie. Pierwszy wyższy "cypelek" widoczny na zdjęciu to Igliczna (845m). Zaraz na prawo od niej Suchoń (964m). Dalej Czarna Góra (1205m) z Jaworową Kopą (1138m), Smrekowiec (1123m), Średniak (1210m) i Goworek (1320m).




Tutaj Masyw Śnieżnika od Iglicznej do Trójmorskiego Wierchu (przesłoniętego przez Urwistą).




Do domu postanowiliśmy wracać Autostradą Sudecką. Gdzieś pomiędzy Międzylesiem a Różanką zerknęliśmy znów na góry, bo pojawił się najważniejszy w tym pasmie czyli Śnieżnik. Z tego miejsca wygląda dość niepozornie.




Dopiero punkt widokowy na Jedlniku daje możliwość podziwiania Śnieżnika w pełnej krasie, od razu widać "kto" tu jest najwyższy. Z prawej strony kadru na bliższym planie ładnie prezentuje się Urwista. W oddali widać czeski Jeřáb – najwyższy (1003m) szczyt Hanušovickiej vrchoviny.



Jeřáb i po prawej leżący już w Górach Orlickich Suchý vrch (995 m).




Pamiątkowy kamień na Jedlniku.




I sosenka.




Pogoda się nam zepsuła, chmury przykryły niebo, pojawiły się mgiełki. Jeszcze raz spojrzeliśmy na Śnieżnik...

 

...i pojechaliśmy zobaczyć Dolinę Dzikiej Orlicy.